fbpx

Sesja rodzinna Moniki, Mariusza, Gabi i Tosi

Monika to „moja” mama- tak jak ja chustowała swoje dziewczyny- od razu wiedziałam, że złapiemy wspólny język. I wcale się nie myliłam, ale muszę się przyznać, że to Gabi i Tosia skradły nie tylko moją uwagę, ale również serce. Dwie szalone siostry uczyniły nasze spotkanie zwariowanym spacerem pełnym baniek, śmiechu i wyścigów na hulajnodze. I kiedy już mieliśmy się żegnać, a ja zobaczyłam Gabrysię w objęciach taty zrozumiałam, że zabawa i przygody są wspaniałe, ale często bliskość rodzica jest największą atrakcją.

error: Zawartość zablokowana